Jedni chcą spokojnie spacerować, inni traktują hulajnogę elektryczną jak naturalny środek transportu i sposób na spędzanie wolnego czasu. Nad Zalewem Dolna w Rawie Mazowieckiej spotykają się piesi, rowerzyści i użytkownicy hulajnóg. Czy na ścieżce wokół akwenu powinien pojawić się zakaz jazdy hulajnogami elektrycznymi? A może problem jest znacznie mniejszy, niż mogłoby się wydawać? Oddajemy głos mieszkańcom.
Zalew Dolna to jedno z najpopularniejszych miejsc rekreacyjnych w Rawie Mazowieckiej. Spacerują tu rodziny z dziećmi, biegacze, seniorzy, jeżdżą rowerzyści. Są również hulajnogi elektryczne, tak popularne głównie wśród młodszych mieszkańców miasta. I właśnie ich obecność może budzić skrajne emocje. Bo kiedy ktoś przemknie hulajnogą obok spacerującej rodziny, nietrudno pomyśleć: „czy naprawdę trzeba czekać, aż wydarzy się coś poważnego?”. Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy dla pojedynczych przypadków nieodpowiedzialnej jazdy należy wprowadzać zakaz dla wszystkich?
O możliwość ograniczenia ruchu hulajnóg wokół Zalewu Dolna zapytaliśmy burmistrza Rawy Mazowieckiej Piotra Irlę.
– Sonduję temat. Jeśli mieszkańcy będą tego oczekiwać, wprowadzę całkowity zakaz. Jednak póki co nie docierają do mnie sygnały, żeby dochodziło do niebezpiecznych sytuacji – mówi burmistrz Piotr Irla.
Na razie więc decyzji o zakazie nie ma. Co więcej, policyjne statystyki dotyczące tego miejsca również nie wskazują na dużą liczbę zdarzeń. W Komendzie Powiatowej Policji w Rawie Mazowieckiej zarejestrowano w tym roku tylko jedną kolizję w tej części miasta z udziałem hulajnogi elektrycznej. Doszło do niej w kwietniu, kiedy to zderzyły się ze sobą użytkownik hulajnogi z rowerzystą. Poza tym policjanci rawskiej drogówki nie odnotowali zgłoszeń dotyczących uciążliwości powodowanych przez użytkowników hulajnóg w rejonie Zalewu Dolna. Co ciekawe, również na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa nie odnotowano zgłoszeń dotyczących tych pojazdów w tym miejscu.
Czy zatem problemu nie ma? Niekoniecznie. W skali województwa policja zwraca uwagę na wzrost liczby zdarzeń z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych. To grupa uczestników ruchu, która wraz ze wzrostem popularności tego środka transportu coraz częściej pojawia się również w policyjnych statystykach.
I tutaj dochodzimy do sedna. Ścieżka wokół Zalewu Dolna ma służyć rekreacji. Korzystają z niej bardzo różni użytkownicy. Dla jednego spokojny spacer oznacza możliwość przejścia z dzieckiem bez obawy, że zza pleców nadjedzie szybko poruszająca się hulajnoga. Dla innego przejażdżka hulajnogą jest dokładnie taką samą formą rekreacji jak jazda na rowerze. Czy odpowiedzią powinien być całkowity zakaz? Można powiedzieć: lepiej zapobiegać, niż czekać na poważny wypadek. Ale można też zapytać: dlaczego karać wszystkich użytkowników hulajnóg, skoro policyjne dane nie pokazują dziś nad rawskim zalewem serii niebezpiecznych zdarzeń ani skali zgłoszeń uzasadniającej tak radykalne rozwiązanie. Może zamiast zakazu wystarczy rozsądek, dostosowanie prędkości i większy szacunek dla pieszych? A może właśnie teraz jest najlepszy moment, aby wprowadzić ograniczenia – zanim wydarzy się coś poważniejszego?
Policja przypomina jednocześnie o zmianach przepisów dotyczących najmłodszych użytkowników hulajnóg elektrycznych. Od marca bieżącego roku osoby, które nie ukończyły 13. roku życia, nie mogą kierować hulajnogą elektryczną na drodze publicznej nawet pod opieką osoby dorosłej. Wyjątkiem jest strefa zamieszkania. A od czerwca osoby do 16. roku życia mają obowiązek korzystania z kasku ochronnego podczas kierowania hulajnogą elektryczną, rowerem lub urządzeniem transportu osobistego. Policjanci zachęcają jednak, aby kask zakładać niezależnie od wieku. W przypadku upadku z hulajnogi nawet przy stosunkowo niewielkiej prędkości może on zdecydować o tym, jak poważne będą konsekwencje zdarzenia.
A CO WY NA TO?
Zakazać jazdy hulajnogami elektrycznymi wokół Zalewu Dolna czy zostawić wszystko tak, jak jest? Czy sami spotkaliście się tam z niebezpieczną jazdą? Czy hulajnogi przeszkadzają Wam podczas spacerów? A może całkowity zakaz byłby przesadą i kolejnym ograniczeniem wymierzonym przede wszystkim w młodych mieszkańców Rawy? Burmistrz deklaruje, że sonduje temat i bierze pod uwagę głos mieszkańców. Tym bardziej jesteśmy ciekawi Waszego zdania. Oddajemy Wam komentarze. Jak Waszym zdaniem powinno wyglądać korzystanie z hulajnóg nad rawskim zalewem?

