Policjant rawskiej drogówki rozpoznał kierowcę Opla, którego niespełna rok wcześniej zatrzymywał za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Gdy funkcjonariusze dali sygnał do zatrzymania, 39-latek zignorował polecenia i zaczął uciekać. Teraz ponownie odpowie przed sądem.
Do zdarzenia doszło pod koniec lutego w miejscowości Niwna w powiecie rawskim. Policjanci ruchu drogowego, patrolując okolicę, zauważyli kierującego Oplem mężczyznę. Jeden z funkcjonariuszy rozpoznał w nim mieszkańca gminy Rawa Mazowiecka, którego niespełna rok wcześniej zatrzymywał za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Mundurowi natychmiast podjęli interwencję i dali kierującemu sygnał do zatrzymania pojazdu. 39-latek zignorował polecenia i rozpoczął ucieczkę. Po krótkim pościgu wjechał samochodem na jedną z posesji, po czym porzucił auto i próbował uciekać pieszo. Policjanci szybko go jednak dogonili i zatrzymali.
Od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu. Kierujący odmówił poddania się badaniu alkomatem, dlatego został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań laboratoryjnych. Wyniki potwierdziły przypuszczenia funkcjonariuszy – 39-latek miał w organizmie aż 2,5 promila alkoholu.
Mężczyzna ponownie stanie przed sądem. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności, wysokie świadczenie pieniężne oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Policjanci przypominają, że każdego roku zatrzymują na drogach wielu kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu. Nawet niewielka jego ilość znacząco pogarsza koncentrację, wydłuża czas reakcji i zwiększa ryzyko wypadku.
— Apelujemy o rozsądek i odpowiedzialność za kierownicą. Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości to przestępstwo, które może mieć tragiczne konsekwencje – zarówno dla samego kierowcy, jak i innych uczestników ruchu drogowego. Wspólnie dbajmy o bezpieczeństwo na drogach – mówi st. asp. Agata Krawczyk, Oficer Prasowy KPP w Rawie Mazowieckiej.
